Już ostatnio eksperymentowałem z użyciem resztek wody z gotowania makaronu do stworzenia bazy dla aglio e olio (po testach osób trzecich wrzucę), ale w tym przepisie nie dodajemy wody W OGÓLE. Wiecie jakie to genialne??? Cały aromat zostaje w makaronie i nie trzeba redukować sosu! W dodatku używamy tylko jednego garnka :)
Porcja na dwie osoby, będziemy potrzebować:
- 200g makaronu (ja zrobiłem spaghetti, ale już tego nie powtórzę - zdecydowanie rekomenduję penne lub fusilli)
- 100g kiełbasy chorizo, najlepiej surowej, ale każda się nada (w wersji vege pomijamy)
- 200g sos pomidorowy (ja użyłem żółtego, ale zwykły też będzie dobry - ważne, aby nie był w wersji 'rustica' tylko zwykły, rzadszy)
- 1 cebula zwykła
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżka stołowa oliwy
- 1 kieliszek (100ml) białego wina wytrawnego (+1 do konsumpcji w trakcie gotowania)
- 1 łyżka stołowa posiekanej świeżej pietruszki (suszona też będzie git)
- sól/pieprz do doprawienia
- parmezan tarty do posypania
Na początek potrzebujemy garnka z przykrywką. Wskazany z powłoką nieprzywierającą.
Wlewamy do niego łyżkę oliwy i podgrzewamy do temperatury smażenia. Chorizo kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzaną oliwę. W międzyczasie siekamy cebulę i jak chorizo się już zarumieni to ją dodajemy. Czosnek kroimy w płatki, po zeszkleniu cebuli dodajemy do garnka. Bardzo krótką chwilę smażymy całość (żeby czosnek zaczął wydzielać aromat) i dolewamy wina. Mieszamy i przykrywamy garnek. Niech się teraz podusi na wolnym ogniu 2-3 minuty, po czym dodajemy sos pomidorowy, mieszamy i gotujemy dalej pod przykryciem (aby nie zgęstniało) około 5 minut.
I teraz najciekawsze. Bezpośrednio do garnka dodajemy nasz makaron. Dobrze mieszamy, zakrywamy i gotujemy dalej na wolnym ogniu.
Niestety czasy podane na opakowaniach od makaronu mają się tu nijak, zwykle trzeba trochę przeciągnąć, ale wyznaczają dobry moment na próbę. Trzeba kontrolować proces. Przede wszystkim co jakiś czas zamieszać, aby się nie przypaliło. Makaron powinien wchłonąć nadmiar płynu z sosu, a oddać skrobię, dzięki czemu sos zgęstnieje. Na koniec gotowania próbujemy powstałego sosu i solimy/pieprzymy wg uznania. Dodajemy też siekaną pietruszkę i mieszamy. Po wyłożeniu na talerze posypujemy parmezanem.
To tyle. Jeden garnek.15-20 minut. Pyszne danie na stole.
Taste or Hate?
P.S. Jeśli passata pomidorowa była gęsta to może istnieć konieczność dodania większej ilości sosu... albo wina :) Różne makarony też w różnym stopniu absorbują płyny. W ostateczności, naprawdę nie polecam, ale można podlać H2O jeśli makaron będzie twardy, a sos znikł.